Rozpoczęcie pracy z GIT z GitHub’em w tle

Wczoraj założyłem sobie płatne konto na GitHub’ie, aby mój projekt edukacyjny (pisany w Symfony 1.4) posiadał kontrolę wersji – po za tym przyda mi się to w pracy zawodowej. Wcześniej używałem SVN lub CVS, i w zasadzie zupełnie przez przypadek zacząłem używać GIT’a. Skusił mnie głównie GitHub, który zajmuje się hostingiem repozytoriów – koniec z utrzymywaniem własnego serwera. Trafiłem tam przy okazji czytania na temat Warszawa JUG (http://github.com/warszawajug). Przyjrzałem się dokładniej GitHub’owi i bardzo mi się on spodobał.

Nie będę rozpisywał się na temat jego funkcjonalności bo każdy może samodzielnie zobaczyć z czym to się je. Natomiast rozpoczęcie pracy z samym GIT’em było już nieco bardziej kłopotliwe. Samo zainicjowanie nowego repozytorium było proste – pełną i przejrzystą instrukcję przeczytałem na GitHub’ie. Ale co dalej? Zacząłem szukać wtyczki do swojego ulubionego IDE – Eclispe. Znalazłem EGit (http://www.eclipse.org/egit/) wyglądał naprawdę obiecująco.

Przyzwyczajony do pracy z innymi wtyczkami (np. do SVN) oczekiwałem chyba czegoś więcej. Na początku trudno było mi się ogarnąć ze wszystkim, przede wszystkim dlatego, że nie wiedziałem jak działa sam GIT. Trochę szperania po sieci i znalazłem kilka świetnych tekstów na jednym z polskich blogów na temat owego systemu kontroli wersji. Oto one:

Bardzo mi się przydały i częściowo zacząłem używać GIT’a z linii poleceń. Wydaje mi się, że sama wtyczka do Eclipse jeszcze powinna zostać dopracowana. Ale sam system kontroli wersji – rewelacji. Linus Torvalds dobrze wiedział co robi. Tak więc zachęcam do poczytania na ten temat, ja w projektach Beriko Software przechodzę na GIT’a ;) Teraz tylko trzeba przeczytać dokumentację do EGit’a i do pracy rodacy!