Backup nie będący backupem – czyli jak odzyskać pliki…

Ostatnio popełniłem okropną gafę… Do niedawna byłem szczęśliwym użytkownikiem Ubuntu 11.04, jednak zostało wydane o wiele lepsze Ubuntu 12.04 i postanowiłem przeinstalować system na najnowszą wersję. Niestety postanowiłem to zrobić o 23:00 przy piwku… oczywiście przygotowałem się – zrobiłem mini procedurę na kartce papieru jakie kroki poczynić aby wszystko skopiować.
Miałem 3 punkty:

  1. Kopia /home/kirkor
  2. Kopia baz danych MySQL
  3. Kopia /etc/apach2/sites-available

Rozwaliłem pkt1 i pkt2, jednak trwały one tak długo, że po ich zakończeniu od razu zabrałem się za instalowanie Ubuntu 12.04 (zapomniałem o pkt4). Po krótkim czasie zostałem szczęśliwym posiadaczem Ubuntu 12.04 – przynajmniej tak mi się wydawało, że szczęśliwym…

Lepsze jest wrogiem dobrego. Rozpocząłem przywracanie plików dla nowej instalacji. Szybko okazało się, że kopia z pkt1 jaką wykonałem jest mizerna… nie pamiętam już w jaki sposób kopiowałem pliki ale pominąłem wszystkie katalog ukryte z lokalizacji /home/kirkor ! Najgorsze było to, że właśnie tam trzymałem swoje klucze PGP, którymi szyfruję część danych!!
Masakry nie było… jako informatyk miałem starcze kopie bezpieczeństwa. Wykonywałem je za pomocą narzędzie Déja Dup (swoją drogą nazwa kojarzy mi się z dupą). Pięknie, szkoda tylko, że data ostatniego backupu to 26 czerwca 2012…

Klucze były – jestem uratowany. Przywracam resztę danych… Jest pięknie wygląda na to, że wszystkie informacje odzyskałem. System instalowałem 31 lipca, wczoraj 7 sierpnia postanowiłem uporządkować zdjęcia. Szczególnie chodziło mi o kolekcję zdjęć i filmów z ostatnich 3 tygodni z moim świeżo narodzonym synem w roli głównej. Jak w kiepskim horrorze okazało się, że katalog /home/kirkor/Desktop/!01 BENIO JEST PUSTY!!!

Kopia bezpieczeństwa z pkt1 procedury okazała się jeszcze gorsza niż myślałem. Dlaczego nie użyłem prostego cp –a zamiast kopiowania przez drag-and-drop w interfejsie użytkownika?!
Czas rozpocząć odzyskiwanie danych… Szybki research w google i znalazłem program TestDisk (http://www.cgsecurity.org/wiki/TestDisk) oraz kilka porad w jaki sposób odzyskać dane. Wszędzie polecają rozpoczęcie od skopiowanie za pomocę dd całej partycji, no to jazda:

dd id=/dev/sda7 of=/media/Externals/backup.img

/dev/sda7 zajmuje 92GB na Externals mam około 100 GB wolnego miejsca – jedziemy, jest 22:00 7 sierpnia idę spać.
Rano o 6:30 jest skopiowane 94 GB danych – jakiś duży ten obraz… tracę cierpliwość i kończę zabawę – trzeba iść do pracy. Wcześniej odnajduję tool PhotoRec – do odzyskiwania zdjęć i multimediów z partycji (przeszukuje wszystkie bloki w poszukiwaniu odpowiedniego nagłówka). Uruchamiam i czekam…

Edit 9 Sierpnia 2012:

Odzyskałem 70 tyś plików – po usunięciu tych poniżej 1MB, pozostało ich około 8 tyś. Niestety żaden z nich to nie były zdjęcia, których szukałem. Zdjęcia stracone :(
Refleksja na przyszłość: cały katalog domowy uploduję do chmury UbuntuOne + robię częstsze backupy…